Strona główna Dodaj do ulubionych Napisz do nas
O nas|Aktualności|Galeria|Dziennik wypraw|Kontakt
   
Profitis Ilias na Peloponezie

 

W tym roku rodzinne wakacje spędzamy na Peloponezie – właściwie jego zachodnim 'palcu'. Oprócz zwiedzania tego pięknego zakątka Grecji spędzamy czas na plaży z której widać pięknie górujące pasmo Tajget z najwyższym szczytem - Profitis Ilias (2404). No i oczywiście nie mogłem się oprzeć ich urokowi. Namierzyłem sklep z mapą i niczego mi więcej nie trzeba by stworzyć plan zdobycia tego pięknego szczytu. Przy okazji zakupu mapy dowiedziałem się czegoś na temat wiedzy Greków o górach – w miasteczku znana jest osoba która już 'tam była' i mówi się o tym jako prawie o mistycznym doświadczeniu. Pytano mnie o wyekwipowanie (co zaczęło mi w głowie rodzić pytania o trudność podejścia), min o tlen – wtedy zrozumiałem, że rozmawiam z ludźmi dla których wyższe góry niczym nie różnią się od tych jeszcze wyższych.

Plan był taki – jako, że mieszkałem jakieś 130 km od miejsca z którego mogę wystartować (Tajget jest na środkowym 'palcu' Peloponezu) wstałem o 4 rano (3 czasu Polskiego), spakowałem szpeje i w drogę. Czas udało mi się zgrać idealnie – gdy dojeżdżałem do celu słońce zaczęło malować na czerwono szczyty Profitis Ilias – pięknie! Przed godziną 7 znalazłem w miasteczku Paleopanaghia (namiary na początek drogi: 36.97822, 22.43511) z którego zamierzałem kontynuować trasę samochodem w stronę schroniska Varvara 'tak długo jak się da'. Do samego schroniska nie dojechałem, ale pozostało mi jakieś 30 minut wędrówki – samochód zostawiłem po prostu przy drodze. Schronisko wyglądało na zamknięte – no ale przecież jeszcze nie ma 8 – może śpią?

Warto wtrącić kilka słów na temat przyrody – bo jest niesamowicie. Początek wędrówki prowadzi przez lasy piniowo – sosnowe. Przyroda rządzi się swoimi prawami – jedne drzewa usychają i stoją tak długie lata, inne leżą przewrócone. Na szczęście nikt nie ingeruje w te prawa i nie reguluje lasu. Ostre górskie powietrze przepełnione jest intensywnym zapachem lasów iglastych jakby wymieszanym z zapachem poziomek. Pogoda wspaniała. Ani jednej chmurki. Te zapachy i widoki prawie oszałamiają – idę jak w transie.

Trasa ze schroniska na szczyt to 2:45'. Więc nie ma się gdzie spieszyć. Jest bardzo dobrze oznakowana i nie sprawia jakichkolwiek trudności technicznych. Najtrudniejszym elementem – jeśli to można nazwać trudnością – jest samo podejście pod szczyt. Jest dość piarżyste i zwłaszcza przy schodzeniu trzeba uważać. To jedyne trudności.

Zdobywając wysokość za mną otwiera się panorama gór a czym wyżej tym lepiej widać morze okalające półwysep a gdzieś w oddali majaczą zarysy wysepek greckich archipelagów. Wszystko to oświetlane porannym ostrym słońcem – wiem, nadużywam tego słowa ale po prostu jest PIĘKNIE. Pierwszy raz w życiu chodzę po marmurowych górach :). Poza kolorem skał nie różnią się niczym od granitu, wapienia czy dolomitu. Ale ciekawie to brzmi – marmurowe góry.

Z daleka góry wyglądają na pozbawione roślinności. Jednakże idąc coraz wyżej ciągle wędruję po skałach między którymi pełno jest roślinności i traw. Ustawicznie słyszę dzwonki pasących się kóz lecz nie mogę ich dostrzec – jak to w górach słyszę je ciągle z innej strony zależnie od tego, jak się dziwię odbije. Dopiero na wysokości ponad 2200 dostrzegam duże stado z jakimś pasterzem na sąsiednim szczycie.

Cały szlak przebywam w całkowitej samotności nie mijając kogokolwiek – uwielbiam takie wędrówki. Sam szczyt jest dość rozległy i zabudowany :) no, może zabudowany to za duże słowo ale wszędzie wkoło poukładane są ściany z kamieni na wysokość nawet do 1,5m. Są to ochrony przed wiatrem dla chcących przenocować w tym pięknym miejscu. Tak – tutaj nikt nikomu nie zakazuje nocowania w dowolnym miejscu gór. Zresztą – patrząc na całkowity brak turystów na szlakach trudno się temu dziwić. W jednym z takich zabudowanych pomieszczeń (bez dachu) znajduje się kapliczka. Zadziwiające, naprawdę. Oprócz kilkunastu obrazów, ikon i płaskorzeźb jest również palenisko, świecznik, duża ilość cienkich świeczek dziękczynnych a obok obrazu (pewnie Eliasza) znajdują się napoczęte butelki z jakimiś trunkami (niektóre wyglądają na 'uduchowione':) oraz monety. Ciekawe miejsce. Na szczycie znajdują się też wielkie butle z wodą oraz miejsce do zbierania deszczówki. Praktyczni grecy.

Ze szczytu rozpościera się wspaniały widok – pasmo górskie ciągnące się aż do końca półwyspu (najdalej wysuniętego na południe lądu w Europie), wysepek na morzu, miasta Sparta (nie polecam). Widzę też w oddali miasteczko Koroni – w którym zostawiłem kochaną rodzinkę. Dzwonię do nich (dopiero zbierają się na plażę śpiochy :), każę im wyjść na taras i pomachać, co też czynię. W linii prostej to tylko 30 km :)

Na szczycie spotykam samotnego Greka który spędza tu już 4 noc. Okazuje się, że to człowiek żyjący górami i z pisania o nich – pisze do czasopism i wydał kilka książek o swoich wyprawach. Chwilę gawędzimy o jego podróżach po świecie (krócej by wymieniać gdzie nie był ). 

Teraz pozostaje mi trasa powrotna tym samym szlakiem – szkoda, że tak krótko mogę tu pobyć. Chętnie spędziłbym tu kilka dni na wędrówce.

Schodząc podziwiam faunę i florę. W życiu nie widziałem takiej ilości motyli przepięknie ubarwionych, pełno tu jaszczurek, kwiaty mają niesamowite barwy i kształty. Idę z aparatem w ręce i ciągle coś pstrykam. I ciągle to niesamowite ostre powietrze przepełnione zapachem. Nie chce się opuszczać tego miejsca.

Znowu całą drogę nie spotykam nikogo na szlaku, schronisko nadal zamknięte, dookoła niego ani żywej duszy. Robię sobie postój i 15 min odpoczynku podziwiając szczyt z którego właśnie zszedłem. Zostało jeszcze dojść do samochodu i dojechać piękną drogą w kanionie do Koronii. Tutaj pewnie już nie wrócę, chociaż...

A, no i oczywiście polecam galerię

Polecam!

 (Luk)

 

Dodaj komentarz
TAK
824
NIE
817
Czy ten artykuł był dla Ciebie ciekawy?
Aby oddać głos, kliknij na rączkę
Aktualnie brak komentarzy!
GADABOUT.PL
projekt i wykonanie m3.net

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij